Dzisiaj przyszła pora abym i ja napisała o odżywce evree. Pozwolicie iż będę bardzo zwięzła ponieważ opisów składu i wyglądu było tak wiele, że chyba nie warto się powtarzać ;)
Dawno u mnie nie było haulu, głównie dlatego iż bardzo ograniczam się w zakupach. O lipcu jednak tak powiedzieć nie mogę, przyznaję, jak na mnie to troszkę zaszalałam :)
Dzisiaj kolejna recenzja pisaku od Lovely, tym razem piękny lodowy błękit przywodzący mi na myśl temperaturę wody na otwartym morzu - nie da się wejść! ^^
Luby ponownie ukradł mi laptopa w delegację, a ja znowu gapa zapomniałam, że na komputer nie mogę zrzucić zdjęć. No cóż wychodzi na to iż w końcu nadeszła pora na recenzję mojego ulubionego top coat'u. Kilka miesięcy temu wiele z Was wyraziło chęć poczytania o nim, a więc zapraszam :)
Dziś zapraszam Was na nieco delikatniejsze zdobienie. Rolę główną ponownie grają piórka z płytki od Born Pretty Store oraz piękny Sally Hansen Insta Dri Snappy Sorbet.