Powrót do korzeni

Zdarza Wam się czasem odtworzyć własne zdobienie sprzed "lat"? Mnie ostatnio naszła ochota na taki eksperyment, oto efekty...
Motyw bardzo pospolity, ale jakże piękny chyba jeden z moich ulubionych sposobów na różane mani. Prawie identyczne zdobienie wykonałam ponad rok temu (możecie je zobaczyć TU) Moim zdaniem tym razem wyszło nieco lepiej, niestety pogoda była fatalna i zdjęcia robiłam w domu przy świetle flesha :(
Wszystko zostało zmalowane ręcznie (linie również) farbkami akrylowymi

Z ciekawostek mogę jeszcze dodać, że lakier bazowy zrobiłam sama (HA!) zależało mi na uzyskaniu jak najjaśniejszej zieleni, zmieszałam więc parę kropli zieleni z bielą :)


Która wersja podoba Wam się bardziej? A być może żadna? (Oby nie!^^)

Uff pisałam ta notkę chyba z 3godziny non stop coś mnie od niej odciągało, przepraszam za lekki chaos ale niestety tak jak ta notka tak i moje życie ostatnio wygląda :)


Pozdrawiam, 

32 comments:

  1. Mi się obie wersje podobają :)
    A same różyczki wyszły pięknie i tez je lubię na paznokciach.

    ReplyDelete
  2. obie wersje są śliczne ;) Twoje różyczki to mistrzostwo! ♥

    ReplyDelete
  3. Oba są boskie, w malowaniu róż osiągnęłaś perfekcję ♥

    ReplyDelete
  4. Kolorystycznie raczej poprzednie :-) Ale tutaj róże wyglądają lepiej, ale nie o wiele lepiej, bo już wtedy świetnie je namalowałaś :-D Różana perfekcja :-)

    ReplyDelete
  5. Twoje zdobienia są jednymi z najlepszych, jakie widziałam <3 Nie wiem jak to robisz, ale rób to dalej :D

    ReplyDelete
  6. Obie wersje mi się podobają i zieleń identyczna Ci wyszła jak rok temu :) takie róże też uwielbiam :)
    Tu masz krótsze pazurki jak wtedy :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety ostatnio choćbym nie wiem jak chciała nie umiem ich zapuścić potwornie się łamią, a w czasie ciąży były takie ładne :<

      Delete
  7. Jedna i druga wersja piękna! Ta z niebieskimi kwiatkami jest bardziej wyrazista ;)

    ReplyDelete
  8. piękne różyczki :) a paseczki idealnie równiutkie :)

    ReplyDelete
  9. obie wersje mi sie podobaja, uwielbiam rozyczki :)
    tez czasem wracam do starych zdobien, fajnie jest patrzec, jak idzie mi coraz lepiej ;)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam róże na paznokciach :) twoje zdobienie jest mega, wszystko idealne i dopracowane :)

    ReplyDelete
  11. Tutaj widać pewniejszą rękę i perfekcję w zdobieniu ;) Jednak tamte kolory bardziej przypadły mi do gustu :)

    ReplyDelete
  12. Obydwie bardzo ładne - ciekawy pomysł na mani ;)

    ReplyDelete
  13. bardzo mi się ten motyw podoba, a jeszcze nigdy nie próbowałam tego zmalować ;p
    fajna ta zieleń bazowa Ci wyszła :)

    ReplyDelete
  14. Genialne te róże w tym zdobieniu coś wspaniałego się kurcze zachwycam bo mi takie nie chcą wyjść :)a poza tym obydwie wersje są super

    ReplyDelete
  15. Obie wersje zniewalają! ;)
    I nie wiem czemu, ale zauważyłam, że mieszanie lakierów ostatnio wszystkim wychodzi na dobre ;)

    ReplyDelete
  16. ślicznie! uwielbiam różyczki w Twoim wykonaniu :)

    ReplyDelete
  17. Teraz wyszło lepiej, ale tamto połączenie kolorystyczne bardziej mi się podobało :)

    ReplyDelete
  18. Linie malowane ręcznie :O WOW :)
    Bardzo ładnie wygląda to zdobienie i ta wersja mi się bardziej podoba ze względu na kolor kwiatuszków :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wreszcie ktoś :P Mi również ta kolorystyka kwiatów odpowiada dużo bardziej, kwestia gustu :)

      Delete
  19. obie wersje są świetne, ale w tej kwiaty bardziej do mnie przemawiają, coś pięknego :)
    śliczny kolor ci wyszedł z tego mieszania :)

    ReplyDelete
  20. Pamiętam te sprzed roku:). Obydwie wersje są bardzo ładne, ale nowsza jeszcze ładniejsza:)

    ReplyDelete
  21. uwielbiam takie motywy na pazurkach ;) świetnie!

    ReplyDelete
  22. Cudowności! ;) Kochana, obie wersje cudne, świetny eksperyment :), kolory z teraźniejszej wersji bardziej w moje upodobania, ale i wersje z przeszłości chetnie i dumnie bym nosiła, bo takie sliczne, Ten motyw na paznokciach jest moim faworytem! :)

    ReplyDelete
  23. Bardzo podoba mi się ta zieleń, gratuluję stworzenia takiego cuda :). Nigdy jeszcze nie robiłam różyczek u siebie.

    ReplyDelete
  24. cudownie teraz i kiedyś :D talenciara ^^

    ReplyDelete

Bardzo dziękuję za każdy jeden komentarz.
Zawsze przyprawiają mnie one o uśmiech na twarzy :)

Komentarze zawierające reklamy będą usuwane.