Od dłuższego czasu miałam ochotę na kropki, brakowało jednak inspiracji. Nie chciałam tworzyć standardowej wersji, a również pomysłu na kolorystykę nie miałam. Jak zwykle wszystko przyszło samo, albo raczej wraz z listonoszem ;)
Showing posts with label kropki. Show all posts
Showing posts with label kropki. Show all posts
Holographic Madness
Czas upałów minął parę dni temu, a ja nie mogłam się w te piękne słoneczne dni oprzeć lakierom holograficznym, to chyba nikogo nie dziwi? ;)
Kreuj ciąg dalszy... Koraliki
Kolejny, już 4 tydzień Projektu Kreuj Ciąg dalszy... Tym razem nie muszę narzekać na jakość zdjęć, ale prosiłabym o wyrozumiałość co do samego zdobienia, zostało zrobione w całości za pomocą lakieru do paznokci, jak wiecie nie zdarza mi się to często ;)
Butelkowa zieleń - Paese 125
Czasu do końca miesiąca pozostało niewiele więc troszkę Was pomęczę recenzjami Paese :)
Dziś będzie o butelkowej zieleni
Piaskowy mroczny fiolet
Witam :)
Wszyscy rzucili się na piaski Golden Rose więc i ja musiałam się skusić chociaż na jeden.
Golden Rose Holiday nr. 58
Krycie - 2 cieniutkie warstwy
Konsystencja - średnia
Pędzelek - wąski, długi, standardowy
Czas schnięcia - ok. 15 min
Zmywanie - może być (lepiej niż brokaty, jednak troszkę trzeba się namachać)
Dostępność - wyspy Golden Rose, sklep internetowy Golden Rose
Cena - 12,90zł
Informacje dodatkowe - dość surowo podeszłam do tego lakieru, gdyż opinie na temat tej
kolekcji są bardzo pochlebne. Porównanie mam z piaskiem P2 (lovesome).
Zmywanie nie było tak łatwe jak opisuje to większość blogowiczek - może tyczy to tego koloru wyłącznie.
Jednak po za tym nie mam mu nic do zarzucenia :)
Jeśli chodzi o wybór jakiego dokonałam, była to zmiana decyzji w ostatniej chwili.
Z początku pragnęłam bezdrobinkowego okazu.
Czy jestem zadowolona?
Raczej tak.
Kolor jest dość mroczny w cieniu i zaciszu domu wygląda jak brązowy piasek,
w sztucznym jak i naturalnym świetne ujawnia mnóstwo ciemno fioletowych refleksów.
Ostatnio same mroczne kolory goszczą na moich paznokciach,
sama nie wiem czemu i jak to się stało - dopiero dziś to zauważyłam.
I jak nie przejadły wam się jeszcze piaski GR? :>
Ja obiecuję, że zrobię przerwę w pokazywaniu tego wykończenia na rzecz
kolorków i gliterów, choć wiem, że nie jest to dobry pomysł
zmywanie brokatu z paznokci gdy zacznę rodzić może być ciężkie :D
Pozdrawiam,
Purple dots
Wszędzie widzę fiolet i tak mocno wbił mi się w myśli, że i u mnie zawitał^^
Kładąc jasną podstawę nie wiedziałam co będzie dalej...
W łapki wpadły mi 2 kolejne fiolety..
na ombre chęci nie miałam a obok sonda się do mnie uśmiechała.
A więc kropki!
I tak zaczęłam sobie finezyjnie paćkać :)
Pomimo iż dałam aż godzinę kropką na porządne wyschnięcie,
niektóre delikatnie się rozmazały przy nakładaniu topu :(
Taka metoda zdobienia, bardzo do gustu mi przypadła.
Miła odmiana od ombre i gradientów.
Szybko, prosto i fantazyjnie :)
Główne role grały fiolety:
Moja głowa bliska jest wybuchu.. myślę intensywnie nad kolejnym zdobieniem,
kryminał bądź fantasy, tyle ciekawych książek, ale jak to przedstawić..
Przynajmniej pogoda wprawia w dobry nastrój,
od razu więcej chęci do życia - a na mojej buzi wielki banan:
Kulka ze mnie zrobiła się niesamowita, nigdy nie myślałam,
że aż tyle w ciąży przytyję, oj będzie co zrzucać ^^
PS. Właśnie zasiadam do uzupełnienia zakładki wyprzedaż/wymiana.
Chętnych na wymiany i zakupy zapraszam :)
Pozdrawiam ciepło,
Mint Sorbet with flowers
Witam :)
I ja w końcu dałam się skusić na wibo z blogerskiej kolekcji.
Stwierdziłam, że powinnam wyrobić sobie swoją własną opinię.
Wybrałam Mint Sorbet od Siouxie.
Lakier ma gęstą konsystencję, gluci się strasznie, nakładanie go
do przyjemności nie należało.
Na paznokciach mam aż 3 warstwy z pomocą kwik dry
lakier wyschnął w miarę szybko choć dosyć długo był plastyczny.
Ten lakier jednak broni się kolorem, który jest przecudny :)
Nie wiem czy zdecyduję się na coś jeszcze z blogowej kolekcji,
bardziej liczę na to, że uda się może kolejne okazy gdzieś wygrać^^
Dziewczyny na prawdę postarały się jeśli chodzi o kolorki.
Szkoda, że jakość lakierów taka a nie inna.
Dodatkowo ten wibo troszkę bombelkował, strasznie mnie to irytuje,
więc od razu dorobiłam białe kropeczki a na nich wylądowały wodne naklejki :)
Wszystko pięknie zakryło wszelkie niedoskonałości.
Tutaj zdjęcie w sztucznym świetle
zdjęcia wyżej w słoneczku, które pięknie w Gdańsku dziś świeci :)
Wiem, że moje skórki nie są w najlepszym stanie..
Cały czas z nimi walczę!
Dziś skuszona promocjami na lakiery Lovely wybrałam się do jednego z Rossmanów,
niestety to co zobaczyłam na półce - cała seria color mani co do jednej sztuki
była w tragicznym stanie, jakby każdy lakier był już otwierany i przeterminowany
(połowa lakieru była jak woda, a sam lakier miał dziwne pęknięcia).
Z innych kolekcji wybrałam 2 lakiery, te wydawały się "normalne"
Spotkałyście się z czymś takim może w waszych miastach? :>
Pozdrawiam,
Multicolor dots
Proste kolorowe kropeczki, to jakich kolorów użyjemy zależy
tylko od naszej wyobraźni bądź lakierów jakie posiadamy :)
W moim przypadku były to jasne kolory, no może po za czerwonym.
Kropeczki można również robić farbkami akrylowymi w tym przypadku
lepiej czułam się pracując z lakierami.
Potrzebne były:
Jeśli chodzi o sondę jest ona dość łatwo dostępna, np. essence (drogeria natura)
posiada takową za mniej niż 10zł, bądź można ją dostać w różnego rodzaju
sklepikach z artykułami do paznokci.
Kropeczki można robić w różnych kombinacjach, np. można użyć lakieru bazowego
w granatowym odcieniu a kropeczki zrobić jasno niebieskie, tak jak ja
to zrobiłam pierwszy raz bawiąc się sondą, przykład kilka postów poniżej :)
Tutorial:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ynxwOHjBBkY
W międzyczasie ćwiczę dzielnie posługiwanie się farbkami akrylowymi
(już parę zdjęć i tutoriali jest, w najbliższych postach pewnie
pokaże efekty), niestety największą trudnością
okazuje się malowanie prawej ręki lewą.. Nie są to już proste kropki, czy też
cieniowanie, a dokładne i precyzyjne ruchy, jednak jest to tylko kwestia wprawy
i wiem, że częste ćwiczenia z pewnością przyniosą pożądane efekty :)
Pozdrawiam,
RedRouge
Zimowe kropeczki + pierwsze video
Po pierwszym poście była niestety miesięczna przerwa, bardzo wiele wydarzyło się w moim życiu.
Jednak nie do końca próżnowałam, uparłam się na pierwszy filmik step by step pomimo, że nie posiadam jeszcze statywu a więc nakombinowałam się niemiłosiernie. Parę nowych zakupów (głównie lakierowych), pierwszy raz z sondą - który możecie zobaczyć właśnie w tym poście.
Z niecierpliwością czekam na zamówione już farbki akrylowe i inne pierdółki.
A oto moje dzieło - szybkie (30min - niestety lakiery sensique strasznie długo schną), efektowne i co najważniejsze proste :) Jak ja sobie poradziłam trzymając sondę pierwszy raz w rękach myślę, że każdy da sobie radę .
Użyte lakiery:
Pierwszy to baza z essence z nylonowymi włóknami (cóż przyczepność faktycznie jest dobra, paznokcie póki co się nie łamią, jednak te włókna są widoczne i płytak nie jest całkowicie gładka).
Dalej długo schnące lakiery z sensique, za to trzymają się nieźle,
Mgiełka z wibo - subtelna widoczna głównie przy dziennym swietle,
Zwykły bezbarwny lakier z wibo.
I oczywiście zainteresowanych zapraszam do obejrzenia tutorialu:
Pozdrawiam,
RedRouge :)
Subscribe to:
Posts (Atom)



