Jakimś cudem udało mi się spiąć poślady i dotrzeć do Rossmanna.
Miałam nie korzystać z tej oferty, jednak po przejrzeniu braków w kosmetykach
i przypływie odrobiny pieniążków stwierdziłam, że prędzej czy później
i tak będę musiała te rzeczy kupić, więc lepiej wydać mniej :)
Podkład Rimmela, który chciałam już od dłuższego czasu, poprzedni jest na wykończeniu
i niezbyt dobrze się sprawował więc był to dobry moment (ok. 23zł)
Tusz.. Wciąż poszukuję czegoś co podoła moim długim rzęsą i ładnie je podkreśli,
więc jak zazwyczaj to robię kupiłam coś czego nie miałam (ok. 12zł)
Korektor pod oczy Manhattan (ok. 11zł) - również nigdy nie trafiłam na taki
który by mnie w pełni zadowolił, rimmela nie chciałam gdyż nie odpowiadał mi pędzelek.
Pomadka nr. 19 Rimmel kolor neutralny (ok. 11zł) - już się zakochałam <3
No i jedyne co było nie planowane to 2 lakier (nie całe 10zł za oba^^)
Przy okazji mama poprosiła by zobaczyć cenę jej ulubionej wody,
a że była w promocji również wskoczyła do koszyczka.
Pani przy kasie widząc mój ogromny brzuchol, podarowała mi w gratisie bajeczkę
dla dzieciaczka ^^
Zaoszczędziłam dużo i jestem zadowolona z zakupów.
Gdybym mogła pewnie bym się jeszcze w lakiery obkupiła, jednak póki co
trzeba zacisnąć pasa.
Z pewnością pojawią się posty nielakierowe - od czasu do czasu
trzeba troszkę pourozmaicać, a ja jestem fanką nie tylko lakierów ;)
Zaczął się 38 tydzień mojej ciąży, także w każdej chwili na blogu
może nastąpić paro dniowa cisza z przyczyn wiadomych :)
Mam nadzieję jednak, że mój synek urodzi się szybko i zdrów jak ryba,
a ja dobrze przeżyje cały dość nieprzyjemny proces, którego się potwornie boję :P
Pozdrawiam,